AROSŁAW IWASZKIEWICZ „MATKA JOANNA OD ANIOŁÓW”


JAROSŁAW IWASZKIEWICZ „MATKA JOANNA OD ANIOŁÓW”

Na rozkaz ojca prowincjała ksiądz Suryn, jezuita, udaje się do klasztoru urszulanek w Ludyniu. Klasztor ufundowany w 1611 przez królową Konstancję, leży na kresach Rzeczpospolitej, na Smoleńszczyznie. Ksiądz ma być egzorcystą opętanej matki przełożonej. Po drodze zatrzymuje się w karczmie. Tam „przyczepia” się do niego szlachcic Wołodkowicz, który od razu robi złe wrażenie na księdzu. Na jego prośbę karczmarka- cyganka wróży księdzu, przepowiadając mu: „ Zobaczy pannę, co będzie matką” i „Horbatu polubisz” (pokochasz garbatą). Wychodząc z karczmy Wołodkowicz potyka się o stojącą w sieni siekierę. W dalszą drogę udaje się z Surynem, twierdząc, że ma po drodze. Późnym wieczorem dojeżdżają do Ludynia, na nocleg udają się do zajazdu, Wołodkowicz namawia księdza na posiłek. Wszyscy wiedzą, że miał się zjawić, choć miała to być tajemnica. Suryn dowiaduje się, że na zbliżający się odpust ma przyjechać sam królewicz Jakub, słyszy też plotki o opętanych siostrach. Na spoczynek odprowadza go parobek Kaziuk, przeciwieństwo Wołodkowicza, bije od niego dobro. Ksiądz modli się. Dostrzega w swojej duszy małą komórkę zła, która istnieje w nim, pomimo bożej jasności, i która powiększa się. Zaczyna odczuwać strach przed czekającą go misją. Tymczasem gospodarze, Wołodkowicz i klasztorny kalefaktor plotkują o siostrach i o spalonym ksiedzu Garncu. Kaziuk zabiera do stajni parobka księdza, Juraja. Przed snem rozmawiają o opętanych. Matka Joanna od Aniołów, przełożona, to córka kniaźa Bielskiego, oddana do klasztoru z powodu ułomności ( jest garbata). Następnego ranka ksiądz udaje się do fary, w odwiedziny do nowego proboszcza. To ksiądz Brym, chudy, różowy staruszek. Nie miesza się do egzorcyzmów, do tego jest już w klasztorze 4 księży, Suryn ma być piąty, specjalnie do opętanej przez 9 demonów Matki Joanny. Ksiądz zajmuje się dwójką dzieci, chłopcem i dziewczynką. Zostały po Garncu, który „ukazywał się” siostrom. Rozmowa, czy to opętania, czy zło tkwiące w człowieku. Przemawia za tym też fakt, że „opętane” to kobiety. „Niewiasta sama zawsze źródłem zła bywa”. Suryn ma wątpliwości. Nie zna świata. Mając lat 13 wstąpił do klasztoru. Jego 2 siostry to zakonnice, matka również wstąpiła do zakonu. Suryn udaje się do klasztoru, odprowadza go Kaziuk. W furcie wita go siostra Małgorzata a Cruce (od Krzyża), jedyna z sióstr, której demony nie opętały. Ksiądz udaje się na spotkanie z matką Joanną. Ta mówi mu o swym opętaniu, przechwala się, że tak wiele diabłów ją opętało ( Behemot, Balaam, Isaakaron, Grezyl, Aman, Asmodeusz, Begerit, Lewiatan, Zapaliczka.) Na koniec rozmowy, przemawiają demony ustami matki, wyzywają księdza i zapewniają, że nie łatwą będzie miał z nimi robotę. Na koniec demonstracyjnie matka wypala w ścianie swoją ręką ślad. Następnego dnia siostra Akruczy udała się do zajazdu na plotki do gospodyni. Tam był i Wołodkowicz, siostra opowiada, jak to diabeł co wieczór każe matce okopcić klamkę w refektarzu, to jej zwykła sztuczka. W karczmie siedzą też dworzanie królewicza, spragnieni plotek, oraz organista Aniołek. Następnego dnia (dzień odpustu) siostry mają przybyć na ,mszę, podczas której odbędą się egzorcyzmy. Dworzanie częstują siostrę miodem, ta rozochocona śpiewa: „moja pani matko/ już mi mniszką być!/ nie chcę bo ja za męża/ lada jakiego iść.” Tak zastaje ich Suryn. Spłoszona Małgorzata ucieka do klasztoru. Następnego dnia odpust, procesja sióstr rusza do kościoła. Na jej czele ksiądz Laktancjusz, ojciec Ignacy, ksiądz Imber i ojciec Salomon. Suryn szedł z boku, obserwował siostry. Gdy weszły do kościoła zaczęły tanecznie podskakiwać, na widok wody święconej rozbiegły się po prezbiterium i powłaziły na stalle i oparcia foteli. Jedynie matka Joanna od Aniołów zachowała spokój. Ksiądz Laktancjusz zaczął egzorcyzmy. W wyniku działań Laktancjusza i na rozkaz Salomona Zapaliczka wyszedł. Dalej do dzieła wziął się Imber, nakazał diabłom posłuszeństwo i kazał pokazać jak Serafiny czczą Pana. Początkowo posłuszna Joanna zaczęła się rzucać i przeklinać.W końcu zemdlała. Suryn mieszka w przyklasztornym budynku z innymi księżmi. Po egzorcyzmach bardzo zmęczony, modli się. Gotów jest poświęcić swoją duszę dla zbawienia Matki Joanny, porównuje dusze do włoskiego orzecha, w jego zakamarkach czai się zło. Kolejne egzorcyzmy przeprowadza Suryn. Kładzie na sercu Joanny Sanctissimum, zaczyna się z nią modlić, ona leży, wygląda jak święta, cały kościół płacze ze wzruszenia. Następną noc jednak demony dręczą zakonnice niezwykle gwałtownie. W końcu Suryn odwołał publiczne egzorcyzmy i nakazał umieścić na strychu kratę. Z jednej strony znajdowała się Joanna, on z drugiej strony przeprowadzał egzorcyzmy. Podczas tych egzorcyzmów dostrzegł, że Joanna chce być wywyższona ponad innych, za wszelką cenę. Nie mogła być święta, więc opętana musiała być najbardziej. Inni egzorcyści raczej cieszyli się z jego niepowodzeń, on ich unikał, dużo czasu spędzał natomiast u księdza Bryma. Od niego dowiedział się o cadyku (Reb Isze z Zabłudowa). Kaziuk ostrzega księdza przed Wołodkowiczem, spotykają go. Wołodkowicz zabiera Suryna do cadyka. Chce się dowiedzieć czym są demony, cadyk go prowokuje, czy zło stworzył Bóg, co Matka Joanna wie o Aniołach, jej patronach, cadyk mówi mu też o jego własnych demonach, tych, które lęgną się w duszy księdza. Pozwól demonom wejść w swoją duszę, a dowiesz się czym są. Wychodzą, przerażony ksiądz spotyka Kaziuka, ten go pociesza, ponownie ostrzega przed Wołodkowiczem. Suryn wzywa Matkę Joannę na egzorcyzmy, modli się, zarzuca jej pychę, której źródłem nie jest Lewiatan, demon pychy, ale ona sama. Matka mówi, że demony nie pozwalają jej modlić się o pokorę. Zwierza się ze swego pragnienia, chce być ponad innych, chce być świętą, nie chce być jedną z wielu nic nie znaczących sióstr. Przerażony Suryn chwyta ją za rękę. Tę scenę podgląda przez okno Wołodkowicz i Odryn, rozbawieni zanoszą plotkę o „nieprzystojnym” zachowaniu księdza do karczmy. Joanna wyznaje, że jego egzorcyzmy wygoniły z niej już 5 szatanów. Prosi go by uczynił ją świętą. On nie potrafi, zrozpaczony opuszcza głowę. Joanna kładzie mu dłonie na głowie a wtedy jej demony przechodzą na niego. „A jednocześnie jego własny szatan, ukryty w najgłębszym zakamarku duszy, wyskoczył w górę i podał tamtym czterem ręce.” O opętaniu księdza głośno w miasteczku, przybywa do miasta Chrząszczewski (dworzanin królewicza), w komitywie z Wołodkowiczem. Zjawia się też prowincjał i uradzają z Brymem aby Suryna odesłać do klasztoru, do Połocka, skąd przybył. Suryn po dwóch dniach, kiedy to szatany go męczyły, jest spokojny. Widzi, że są w nim, ale nie niepokoją go, płacze nad sobą. Jednocześnie „nie chce wyganiać go precz! Przecież to jest szatan, który posiadał jej duszę i jej ciało”. Z księdzem do Połocka jedzie Juraj i Kaziuk. Po drodze spotykają Wołodkowicza z kobietą, którzy proszą o transport. Okazuje się, że to siostra Akruczy. Na nocleg zatrzymują się w karczmie, cyganka rozpoznaje księdza. Na siostrę Małgorzatę i Wołodkowicza czeka pan Chrząszczewski. Bawią się i piją, Kaziuk z Jurajem śpią w stajni. Suryn budzi się w nocy, szatan chce go opuścić i wrócić do Joanny, ksiądz nie chce, woli, żeby został, chce by Joanna została świętą. Szatan obiecuje zostać, niech Suryn odda mu się na zawsze, ale najpierw musi coś zrobić. Przypomina mu siekierę stojącą w sieni. Ksiądz udaje się po siekierę. Rano Chrząszczewski wymyka się po nocy spędzonej z siostrą. Małgorzata w rozpaczy, obwinia Wołodkowicza, ten znajduje w stajni zwłoki Kaziuka i Juraja. Pierwsze podejrzenie pada na zbiega. Znajdują jednak w alkierzu Suryna, zakrwawionego, z siekierą w ręku. Zrozpaczona Małgorzata wypytuje go, on nakazuje jej wracać do Ludynia, po prowincjała. Ma tez prośbę, aby przekazała Joannie, że to dla niej, z miłości, szatany nie będą jej już dręczyć. Gdy Małgorzata odjeżdża, Suryn udaje się do stajni i zaczyna odprawiać modły za zmarłych. Modli się tak do przybycia prowincjała, który przynosi wieść o ponownym opętaniu Matki Joanny. „Dopiero w parę lat potem wyzdrowiała na dobre i do końca długiego żywota sprawowała rządy nad urszulankami ludyńskimi. Po jej świątobliwej śmierci pastorał przeoryszy przejęła z jej rąk słynna z pobożności i pracowitości siostra Małgorzata a Cruce.”

Previous Niebo w płomieniach Parandowskiego - streszczenie cz1
Next Życie i twórczość Jarosława Iwaszkiewicza cz6